Dziwny jest ten świat ....a jeszcze dziwniejsze te forum Wink

 Muzyczny bałagan, czyli "tagowanie muzyki tylko we dwa kliki"
Autor Wiadomość
03-05-2014, 18:29, (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-05-2014, 18:45 przez Frozen. Powód: Brak )
Post: #1
Administrator
Niedostępny


Wyróżnienia:

Muzyczny bałagan, czyli "tagowanie muzyki tylko we dwa kliki"
Urządzenie z WP7:
WP8


Spis treści
Wstęp
Jak wiadomo wszem i wobec, kwestia odtwarzania muzyki w WP 8/8.1 jest nieco skomplikowana. Oczywiście nie chodzi tutaj o sam fakt "grania" - to akurat system potrafi robić nieźle, problemem jest nieco innego rodzaju...

Zapewne każdy chce, bądź chciał, mieć na fonie trochę swojego muzycznego szajsu - a chociażby po to, by czasami odciąć się od otoczenia i wepchnąć sobie w uszy trochę lubianych dźwięków. No... ale to się nierozerwalnie wiąże z przekopiowaniem muzy na fona i najczęściej z użyciem huba muzycznego (piszę "najczęściej" bo nie zawsze). Tym właśnie sposobem dochodzimy do wspomnianego wcześniej "problemu"...
Otóż, jak każdy windowsiarz zapewne wie, hub muzyki w WP - tak sam sobie - grupuje całą zapodaną mu muzykę. Grupowanie jest realizowane według trzech, podstawowych kryteriów:
- Wykonawcy (alfabetycznie wg śpiewaków)
- Albumy (alfabetycznie wg albumów muzycznych)
- Utwory (alfabetycznie, jak leci, po tytułach piosenek/utworów)
Jest jeszcze grupowanie po typie/gatunku muzyki, ale wątpię by ktoś z tego korzystał. A nawet jeśli, to i tak nie zmienia to postaci rzeczy - a nawet komplikuje w pewnych kwestiach. To grupowanie pominę.
Odrobina teorii
Pytanie zasadnicze: Skąd hub wie jak posortować sobie cały ten dostępny kociokwik.
Odpowiedź zasadnicza: Czyta tagi plików muzycznych i sortuje na podstawie danych w nich zawartych.

Pytanie pomocnicze: Czym są tagi w plikach muzycznych
Odpowiedź pomocnicza: Hmmm... No dobra, żeby nie przepisywać całej specyfikacji technicznej tego zjawiska - uproszczę...
Plik muzyczny to nie tylko to, co słychać... czyli dźwięk (w przypadku plików muzycznych). Każdy plik muzyczny to kontener zawierający dźwięk przetworzony do jakiegoś-tam formatu informatycznego. Słowo "kontener" jest tutaj jak najbardziej na miejscu. To bardzo trafna analogia, gdyż podobnie jak blaszane pudło frachtowe (potocznie zwane jako kontener) może zawierać w swoim wnętrzu stuff różnego rodzaju - nie tylko to, co określone jest uproszczeniem typu: muzyka czy film... Taki plikowy kontener może zawierać (i często zawiera) kontent innego rodzaju niż ten domyślny.
Najlepszym przykładem może być tutaj plik MP3, który w czasie jego odtwarzania w jakimkolwiek plajerze, daje nie tylko wrażenia słuchowe, ale również pozwala dowiedzieć się na przykład kto nam pieje z głośników i jaki tytuł ma utwór aktualnie prowadzący sąsiadów do rozstroju nerwowego - takie info wyświetla praktycznie każdy odtwarzacz. Niejednokrotnie plajer wyświetla również grafikę prezentującą album z którego owa twórczość pochodzi.
Powyższe informacje zawarte są bezpośrednio w pliku (kontenerze), w specjalnie do tego celu przeznaczonych miejscach ("polach") zupełnie niezależnych od kontentu docelowego (dźwięku). To niejako taka "wartość dodana" (pot. tagi ID3) i to właśnie ona sprawia najwięcej problemów.
Nadal opierając się na pliku MP3... Używając przykładu nadmiernie obrazowego, można powiedzieć, że mamy tutaj do czynienia z kartonowym pudełkiem zawierającym dosyć skomplikowany "mechanizm techniczny" (dźwięk w formacie MPEG) oraz papierowy formularz z informacjami typu kto wymyślił, kto zaprojektował i w którym roku, kto używał... etc. (tagi ID3).
Dalej już nie będę się zagłębiał. To powinno wystarczyć. Dodam tylko, że podobna zasada dotyczy również plików wideo - AVI czy MKV to także "kontenery" mogące zawierać dużo więcej informacji niż tylko "wideo" - wystarczy ony plik potraktować odpowiednim programem by się o tym przekonać. No !!
To tyle w kwestii teoretycznego "mądralowania się".

Wracając do huba muzyki.
Właśnie na podstawie tego "papierowego formularza" zawartego w pudełku, hub wie jak posortować dodawane pliki muzyczne - przegląda te informacje i na ich podstawie sortuje i porządkuje dostępny materiał. Ale... !!!
No właśnie. Zawsze jest jakieś "ale".

Mechanizm sortowania w hubie jest poniekąd głupi... lub mówiąc bardziej "grzecznie" - jest bardzo literalny. Dlaczego? Ano dlatego, że:
- Bryan [spacja] Adams to zupełnie coś innego niż Bryan [spacja] Adams [spacja] - wg huba mamy tutaj dwóch śpiewaków.
- All [spacja] For [spacja] Love to zupełnie coś innego niż All [spacja] For [spacja][spacja] Love - wg huba to dwa różne albumy.
Zasada ogarnięta? No.

Mam nadzieję, że powyższy wywód natury raczej akademickiej (czyli generalnie bezsensownej) rozjaśnił niektórym zasadę notorycznych "błędów" huba muzycznego.

Tym sposobem przebrnęliśmy przez wstęp i dochodzimy do meritum, którym jest zrobienie porządku w tagach plików muzycznych przed ich wrzuceniem do słuchawki.
Meritum
Muzykę pozyskujemy z różnych źródeł. Bardziej legalnie, ripując własnokasowo kupiony materiał w postaci płyt CD/DVD bądź nabywając materiał cyfrowy z różnego rodzaju internetowych storów... jak również za źródło traktując torrent czy też inne nieoficjalne hostingi... nie wnikam.
O ile nasze własne i legalne źródła jesteśmy w stanie przetworzyć na pełnowartościowe, pod kątem informacji dodatkowych, "kawałki" muzyczne już podczas ich wstępnej obróbki, o tyle pliki pozyskane z "internetów" nie do końca muszą być dziełem dbających o naszą wygodę "ripperów". Właśnie na tym typie rilejsów się skupię, jeśli pozwolicie. To najczęściej właśnie one oferują największy śmietnik informacyjny prowadzący użytkowników WP do skrajów załamania psychicznego bądź poszukiwań "kamienia filozoficznego" (co na jedno w sumie wychodzi).
Ja śmiem twierdzić, że taki problem to nie problem - jego rozwiązanie leży w naszych własnych rękach, chęci i odrobinie czasu. Smile

Oto moja propozycja: http://www.mp3tag.de/en/ czyli program o nazwie MP3Tag.
Wbrew nazwie, obsługuje on pliki:
- *.aac;
- *.ape;
- *.apl;
- *.asf;
- *.flac;
- *.flc;
- *.mp+;
- *.mp1;
- *.mp2;
- *.mp3;
- *.mp4;
- *.m4a;
- *.m4b;
- *.m4v;
- *.mpc;
- *.ogg;
- *.oga;
- *.ofr;
- *.ofs;
- *.opus;
- *.spx;
- *.tak;
- *.tta;
- *.wma;
- *.wv;
... czyli aż nadto co nam WP jest w stanie odtworzyć Smile No, ale umówmy się, że i do PC-towych plajerów też się on przyda.
Pamiętać należy tylko o tym, że jest to program PC-towy i że na PC-cie dokonujemy akcji opisanych poniżej.

Kilka uwag na początek...
To nie będzie pełny tutorial traktujący step-by-step o każdej dostępnej funkcji - za dużo tego jest a ja książek nie umiem pisać... ot, trochę beletrystyki od czasu do czasu Tongue
Celem tego tekstu jest przybliżenie możliwości zrobienia "szybkiego" porządku w muzyce przeznaczonej do wrzucenia na słuchawkę. Oczywiście każdy sobie - w miarę jego potrzeb i chęci - rozkmini zaawansowane funkcje softu. Ja przybliżę tylko podstawowe elementy.
Wbrew pozorom, program jest prosty w użyciu a co ważniejsze, oferuje sporo automatyki jeśli chodzi o "masową" obróbkę plików - to powinno sporo ułatwić Smile

Program pobieramy z linka podanego powyżej i instalujemy.
Program po otwarciu wygląda tak:

İmage

Jak na skrinie widać, jest on podzielony na dwie części:
- po prawej: okno z załadowanymi plikami do obróbki (obecnie puste) - poza kolumną "Nazwa pliku" reszta jest informacjami pobieranymi z tagów pliku.
- po lewej: panel z zestawem podstawowych tagów - tych najczęściej wykorzystywanych. Tagów do pliku można wepchnąć nawet kilkadziesiąt, jest tylko pytanie po co? Mało który plajer odczytuje ich więcej niż może 10(?).

Do prezentacji użyłem programu już spersonalizowanego przeze mnie do własnego użytku, tak więc ilość i rodzaj kolumn w oknie po stronie prawej jest inny niż w programie uruchomionym po pierwszej instalacji - to można sobie samemu dostosować włączając bądź wyłączając z widoku konkretne kolumny.

Pliki do programu ładujemy po prostu... albo korzystając z menu programu, albo przeciągając je do programu z eksploratora windows (pojedyncze pliki bądź całe foldery - bez znaczenia). Program załaduje żądane pliki i wyświetli je po prawej stronie w wieloma szczegółami.
Różnie to będzie wyglądało... Na przykład tak:

İmage

... albo tak...

İmage

... albo jakoś zupełnie inaczej biorąc pod uwagę widok prawego panelu. Nie ma możliwości przewidzieć jak to będzie wyglądało. Panel może być nawet całkowicie pusty za wyjątkiem kolumny "Nazwa pliku" (brak jakichkolwiek tagów).

Dla uproszczenia, ja się skupię na sytuacji z ostatniego skrina.
Zasady obróbki są wspólne dla każdego stanu tagów. Będę również wspominał nawet o tych nie do końca oczywistych dla przedstawionej ekranizacji.

Dla zobrazowania wcześniej omawianych "problemów" z wyświetlaniem utworów w hubie muzyki, pozwoliłem sobie wprowadzić pewne typowe dysonanse do informacji dodatkowych (tagów) zawartych w plikach. Na poniższym skrinie owe pliki z "błędami" zostały wyróżnione:

İmage

W kolejności zaznaczenia:
- dodatkowa spacja pomiędzy słowami (kolumna: Wykonawca)
- słowo "Love" zamienione na "Lowe" (kolumna: Album)
- usunięta nazwa albumu

Powyższa sytuacja spowodowałaby rozczłonkowanie teoretycznie jednorodnego albumu aż na 2 bądź 3 (w zależności od sposobu sortowania) części:
W widoku "Abumy" mielibyśmy 3 pozycje:
- All For Love
- All for Lowe
- Nieznany album
W widoku "Wykonawca" mielibyśmy 2 pozycje:
- Bryan.Adams
- Bryan..Adams
(kropka to spacja pomiędzy słowami - forum redukuje zbędne spacje stąd poglądowy zamiennik w postaci kropki)
Teraz widać na czym to polega?

OK. Ale jak rozpoznać, że w naszym albumie coś nie gra...
A po prostu... Po załadowaniu plików albumu bądź foldera z plikami tworzącymi album należy użyć skrótu klawiszowego CTRL+A powodującego zaznaczenie wszystkich pozycji na liście. Ewentualnie pojedynczo zaznaczyć w oknie wszystkie załadowane pliki. Efekt jak poniżej:

İmage

Po tym należy swój wzrok skierować na panel lewy.
Jeśli ktoś jest uważny to dostrzeże, że spora część pól tego panelu ma formę listy rozwijalnej (o czym świadczy "ptaszek" po prawej stronie pola). Czemu to ma służyć? Już tłumaczę na przykładach co by jasno było...
Jednorodna (bez różnic) treść w odnośnych polach - czyli dobrze opisany Album - w prezentacji graficznej wygląda tak:

İmage

Każda "jednoznaczna" informacja świadczy o integralności danych w odnośnym polu. Na powyższym przykładzie widać, że dane w polach: Wykonawca (Artysta), Album oraz Rok są spójne i jednakowe dla wszystkich zaznaczonych - w prawym oknie - utworów. To jest Album, więc wykonawca i tytuł są (a przynajmniej powinny być) jednakowe dla wszystkich utworów/plików.
Dane w polu Tytuł są "gdzieś-tam" różne... świadczy o tym zapis <zachowaj>. To pole akurat ma zapis prawidłowy - tytuły zaznaczonych utworów są od siebie różne (jeśli zaznaczysz pojedynczy plik albumu to również i to pole przyjmie jednoznaczną wartość).
Wartość pola <zachowaj> oznacza, że podczas edycji i zapisu innych pól, ta wartość w tym polu zostanie nienaruszona - czyli dla każdego pola pozostanie ona taka jaka jest fizycznie.

No dobra... ale w naszym przykładzie mamy wprowadzone przeze mnie błędy... więc jak to będzie wyglądało? A no tak jak poniżej:

İmage

Widać różnicę?
No dobra, podpowiem...
Pola Wykonawca (Artysta) oraz Album mają wartość <zachowaj> co świadczy, że w ramach całego albumu (zaznaczonych plików) te pola mają gdzieś-tam różne wartości.
Teraz wystarczy tylko użyć właściwości list rozwijalnych by zobaczyć:

İmage İmage

No i OK. Teraz już wiadomo co jest "popsute" w naszych tagach.
Naprawa tego jest banalnie prosta. Mając zaznaczone wszystkie pliki w prawym oknie, w lewym panelu wybieramy z listy bądź wpisujemy "z łapy" poprawną wartość taga i zapisujemy "dyskietką" (pierwsza z lewej na pasku narzędzi). Tym sposobem w sposób hurtowy uaktualnimy informacje we wszystkich załadowanych plikach.

Mimo, że cały opis jest wielgachny, to sama operacja trwa 2... może 3 minuty. Smile


Na tym właściwie można by było zakończyć...
Jednak ja pójdę o dwa kroki dalej i podpowiem co jeszcze można zrobić by swoją kolekcję muzyki doprowadzić do bez mała perfekcji. Ta część jest opcjonalna i przeznaczona dla zainteresowanych.
Odśmiecanie tagów
Na początek warto "odśmiecić" wszystkie tagi w swojej kolekcji.
Bardzo często zdarza się tak, że osoba wystawiająca w "internetach" dzieło swojego życia, upycha w nim cała masę zbędnych dla nas informacji - "matka wujka artysty", "urodziny babci", "długość ostatniego siku", "pozdrowienia dla kochanki sąsiada"... no są tacy z przerostem formy nad treścią. Nam jest to zbędne, nieprawdaż? Tym bardziej, że nie wiadomo czy któryś tam plajej jakiego użyjemy nie uraczy nas z zaskoczenia jakąś sprośną informacją... Tongue
Tak więc... Sprawdźmy kotku, co masz w środku...

Nadal mając zaznaczone wszystkie załadowane pliki, z paska narzędzi używamy ikonki wskazanej kursorem...

İmage

... która otworzy nam listę wszystkich tagów, które zostały zapakowane do naszych plików. W plikach, których użyłem do niniejszego opisu, wygląda to tak:

İmage

Jak widać, poza tym co ujawnił program w swoim oknie głównym, pliki posiadają sporo więcej informacji. W tym przypadku jest tego stosunkowo niewiele, ale niejednokrotnie zdarza się trafić na potężną, kilkudziesięcio-pozycyjną listę informacji wszelakich.
Zostawić? Usunąć? A to już jak sobie stryjenka winszuje.
Jeśli usunąć to: kłapiemy myszą na śmiecia (zaznaczamy go) i używamy "czerwonego iksa" po prawej stronie listy - zaznaczamy jedną pozycję, dwie, trzy... ile kto tam chce. Tyle, że każdą z osobna.
Okno zamykamy przyciskiem "OK" i używamy "dyskietki" z paska narzędzi. Śmieci poleciały na wysypisko.

W tym samym oknie można również nieco zmodyfikować istniejące tagi bądź dodać nowe. Do tego służą przyciski po prawej stronie listy - te nad "iksem". Kwestię pozostawiam do własnego rozkminienia - jeśli będzie taka potrzeba to opiszę, choć uważam, że to banał jest.
Dodawanie grafiki (okładki)
Jeśli ktoś lubi opcję "ładnie" to zapewne pokusi się również o dodanie do swoich utworów okładek... Fajnie wygląda jak plajer wyświetla taki obrazek - a prawie każdy wyświetla. Sprawa jest prosta jak kij od szczotki.
Kilka kliknięć i cały album można zaopatrzyć w odnośną grafikę... Jak? A proszszsz...

İmage

Warto również wiedzieć, że okładkę możemy dodać też z poziomu listy tagów (punkt poprzedni). Efekt i sposób dokładnie ten sam - ino miejsce inne.
Czyli robimy prawoklik myszą na polu okładki (skrin powyżej), wybieramy potrzebną grafikę, którą mamy już zassaną na PC-ta...

İmage

... i już:

İmage

Od tej pory, każdy plajer obsługujący tagi będzie nam wyświetlał ten obrazek w każdym pliku albumu muzycznego.
Przy okazji warto wiedzieć, że takich obrazków możemy zapakować do pliku cała masę:

İmage

Jeśli ktoś ma takie życzenie... Smile

Tutaj kilka dodatkowych informacji odnośnie okładek...

Oczywiste jest, że każda grafika wpakowana do pliku zwiększa jego rozmiar o swoją własną wagę. Tak więc przestrzegam przed stosowaniem grafik rozmiaru plakatowego o wadze kilku MB... to trochę mija się z celem by podwajać bądź potrajać wagę pliku muzycznego samą tylko grafiką. I tak plajery wyświetlają tylko ściśle określony rozmiar okładki - oczywiście określony przez parametry samego plajera. Tak więc bessęsu jest pakowanie grafiki 2000x2000 px jeśli plajery wyświetlają okładki w oknie nie większym niż 300x300 lub 500x500 px. Krótko mówiąc, do okładki należy podejść zdroworozsądkowo.

Odnośnie okładek istnieje jeszcze jedna opcja... dla tych, którzy nie chcą wkładać grafik do plików (nie wnikam dlaczego).
Można tutaj również użyć pliku "zewnętrznego".
W zależności od właściwości używanego plajera jako okładkę można użyć pliku graficznego wrzuconego do folderu z plikami muzycznymi. Z tym tylko, że taki plik musi mieć odpowiednią nazwę i format. Formatem jest tutaj JPG (najbezpieczniej i najczęściej) a nazwa pliku to: folder.jpg lub tytuł_albumu.jpg.
Gwoli uzupełnienia - bo ta kwestia swojego czasu była problemem na skalę świata i okolic... W pierwszym przypadku nie jest to nazwa foldera w którym plik się mieści. To jest dokładna nazwa pliku: folder.jpg - tak dokładnie ma nazywać się plik.
Manewr z "zewnętrznymi" okładkami można zastosować w przypadku wielu plajerów - szczególnie tych mobilnych. Ja osobiście jednak preferuję okładki "wbudowane" w plik.
Jako ciekawostkę dodam, że niektóre plajery (np. używany przeze mnie AIMP) do wyświetlenia okładki używają jakiegokolwiek pliku graficznego znajdującego się w folderze z odtwarzanym plikiem muzycznym.
Automatyka nazewnictwa
Moim zdaniem bardzo ciekawa i użyteczna funkcja oferowana przez program. O co tutaj c'mon... Już objaśniam.

Załóżmy, że zaistniała taka sytuacja:

İmage

... czyli fizyczne nazwy plików są jakieś takie wzięte z czapy - no zdarza się. Czy to jest problem? Czy będziemy musieli dziugać nazwę każdego pliku z osobna w eksploratorze tudzież w innym menadżerze plików? Nic bardziej mylnego - my to załatwimy kilkoma kliknięciami z poziomu programu. Smile
Otóż program dysponuje bardzo użyteczną opcją zmiany nazw plików fizycznych na podstawie zawartych w plikach tagów. Fajne c'nie? No. Jedyną i zasadniczą kwestią jest tylko posiadanie kompletnych i prawidłowo zapisanych w tagach informacji - ale to przecież nie problem już teraz, prawda?
Aby doświadczyć miodności tej czarodziejskiej automatyki wystarczy użyć narzędzi znajdujących się w 4-tej grupie na pasku narzędzi. Owych narzędzi jest w sumie 5, ale najczęściej używane - jak się domyślam, będą pierwsze dwa:
- Znacznik -> Nazwa pliku (konwersja tagów na nazwę pliku)
- Nazwa pliku -> Znacznik (konwersja nazwy plików na tagi)

Skupmy się, póki co, na pierwszej funkcji:

İmage

Efektem kliknięcia powyższej ikonki będzie:

İmage

No i o co tutaj biega...
Sednem sprawy jest pole o nazwie: Format ciągu. W tym polu niejako formatujemy treść, która będzie nazwą naszego fizycznego pliku. Do tego celu używamy nazw tagów - albo wpisując je ręcznie albo używając dostępnej listy:

İmage

Nazwę taga zapisujemy jako: %nazwa_taga%. Jeśli pomiędzy tagi wstawimy spację to w nazwie pliku będzie w tym miejscu spacja... jeśli wstawimy kropkę - będzie kropka, jeśli myślnik - będzie myślnik.
Pod polem Format ciągu mamy zapodany przykład jak będzie wyglądała nazwa pliku wg tego co wpisaliśmy. Przykład jest aktualizowany dynamicznie więc nic nie trzeba odświeżać czy kombinować.
Na powyższym skrinie jest już mniej-więcej sformatowana nazwa pliku.
Po "zaOKejowaniu", w programie pojawi nam się taki efekt:

İmage

Smile

Ową automatykę można stosować również w drugą stronę - mamy ładne nazwy plików, ale tagi są niewypełnione - też dosyć często się zdarza.
W tym przypadku używamy następnego narzędzia czyli konwersji nazw plików na tagi:

İmage

Okno jest podobne do poprzedniego...

İmage

Zasada również jest podobna z tym, że jako przykład otrzymujemy rozkład zawartości tagów - co widać na skrinie. Jak poprzednio - tutaj również jest już mniej-więcej gotowa do zapisania treść.


No... i na tym chyba można z grubsza zakończyć wywód o szybkim porządkowaniu muzycznych kolekcji. Smile
Informacje dodatkowe
To, co opisałem powyżej jest tylko niewielkim wycinkiem możliwości programu. Fakt, to jest kombajn do czereśni a jego wszystkie możliwości mało kto będzie umiał wykorzystać. Niemniej za jego nadrzędną zaletę uważam fakt, że wszystko co się w nim robi, robi się w trybie wizualnym - widzi się wszystko co się robi a efekty pracy, wizualnie, są dostępne natychmiast.
Mimo ogromu opcji, podstawowe czynności wykonuje się szybko i sprawnie. Ten opis też jest kobylasty... Jednak gwarantuję, że poświęcenie kilku(nastu) minut na rozkminienie programu oraz niezbędne eksperymenty zaowocuje szybką i sprawną obróbką posiadanej kolekcji muzycznej.

O czym nie wspominałem w materiale (niektóre ciekawsze opcje):
- Możliwość pobierania informacji do tagów z serwisów internetowych.

İmage

- Edycja treści tagów z użyciem pełnotekstowego wyszukiwania fraz oraz ich zamiany.
- Edycja treści tagów z użyciem popularnych funkcji konwersji tekstu - tak wbudowanych jak i definiowanych przez użytkownika.
- Możliwość użycia wbudowanych jak i tworzenia "Akcji", czyli jednoklikowego automatyzowania najczęściej wykonywanych zmian w treści tagów - przykład na poniższym skrinie:

İmage

A i to nie jest kompendium możliwości programu. Zachęcam do zapoznania się z jak największą ilością oferowanych opcji.
İmage
Znajdź wszystkie posty użytkownika
+ Odpowiedz cytując ten post
04-05-2014, 12:33, (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-05-2014, 12:33 przez Frozen. )
Post: #2
Administrator
Niedostępny


Wyróżnienia:

RE: Muzyczny bałagan, czyli "tagowanie muzyki tylko we dwa kliki"
Oczywiście masz rację co do WMP. Jednak pozwoliłem sobie tą perwersję pominąć w tekście - tym bardziej, że nie mamy na nią totalnie żadnego wpływu. Znalazłbym pewnie jeszcze kilka odtwarzaczy (najczęściej jakieś egzotyczne produkcje) które mają swoje własne sposoby na okładki... ale komu by się chciało to wszystko opisywać... Smile
İmage
Znajdź wszystkie posty użytkownika
+ Odpowiedz cytując ten post


[-]
Udostępniaj treści z tego wątku (Dostępne przyciski)
Facebook Twitter Google+ Wyślij maila


Wróć do góry